O drogach i związanych z nimi inwestycjach powstaje mnóstwo artykułów w różnych zakątkach Polski. Inwestycje oznaczają rozwój i postęp, jednak nie zawsze są odbierane przez mieszkańców jako powód do zadowolenia, szczególnie wtedy, gdy wiążą się z poważnymi problemami i uciążliwościami. Nie inaczej jest w tym przypadku.
Radna Karolina Wojciechowska w imieniu mieszkańców
Podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 24 września 2026 roku, padły pytania i prośby skierowane do burmistrza Brześcia Kujawskiego. W imieniu mieszkańców radna Karolina Wojciechowska zwróciła uwagę na konieczność bezzwłocznego uregulowania wypłat odszkodowań za zajęcie terenów pod budowę drogi.

Cierpliwi do tej pory mieszkańcy oczekują również jasnej informacji dotyczącej terminu realizacji inwestycji. Obecny stan drogi jest, jak podkreślała radna Wojciechowska jest bardzo zły. Podkreśliła fakt, że momentami tej drogi po prostu nie ma.

Stanowisko burmistrza
Burmistrz Tomasz Chymkowski poinformował radną o sukcesywnej wypłacie odszkodowań. Na dzień sesji wypłacono 70 proc. należnych odszkodowań. Jednocześnie burmistrz stwierdził, że wypłacono wszystkie środki, które były przewidziane na ten cel. Termin realizacji inwestycji związanej z budową drogi przewidziano do końca 2026 roku. Burmistrz zapowiedział również kolejne etapy inwestycji, obejmujące budowę ścieżek rowerowych i ciągów pieszych.
Burmistrz zaapelował o cierpliwość, podkreślając, że droga jest budowana z myślą o mieszkańcach, którzy mimo oczekiwania na zakończenie inwestycji, mają otrzymać należne im odszkodowania.1
Słowo klucz: „cierpliwość”
Droga przez Machnacz to nie tylko problem mieszkańców tej miejscowości. Dla osób podróżujących z Włocławka do Wieńca lub dalej może stanowić alternatywną trasę i mieć znaczenie dla całego regionu. Łyżką dziegciu dla mieszkańców Machnacza pozostaje jednak fakt, że w jego bezpośrednim sąsiedztwie realizowane są kolejne inwestycje infrastrukturalne, podczas gdy oni sami przez lata mogli czuć się pomijani, a droga została doprowadzona do stanu agonalnego. Do tego dochodzą uciążliwości związane z głośnymi pracami przy rozbudowie strefy gospodarczej oraz wciąż nierozwiązany problem odoru z wysypiska, który uprzykrza mieszkańcom codzienne życie.
W tej sytuacji słowo „cierpliwość” w Machnaczu zostało już chyba odmienione przez wszystkie przypadki.




Zebrać sie zablokować drogę do tej wspaniałej wciąż nielegalnej naciągane inwestycji na 1 dzień i pieniądze znajdą sie od razu