To pytanie zadaje sobie coraz więcej mieszkańców. Choć władze miasta zapewne wolałyby uniknąć tego tematu to sprawa Budżetu Obywatelskiego budzi coraz większe zainteresowanie. Wątek ten poruszono w artykule „Co z budżetem obywatelskim w Brześciu Kujawskim?” z dnia 25 września 2026, który skłonił nas do podjęcia dalszych działań i skierowania oficjalnych pism do burmistrza Tomasza Chymkowskiego oraz przewodniczącego Rady Miejskiej Damiana Adamskiego.
Obaj samorządowcy otrzymali pytania dotyczące realizacji projektów wybranych przez mieszkańców w 2024 roku. Chcemy ustalić, co stało się z inicjatywami, które uzyskały poparcie lokalnej społeczności, oraz jakie działania podjęto w celu ich realizacji. Treść skierowanych do nich pytań publikujemy poniżej.
Czy projekty zostały opóźnione czy oficjalnie anulowane?
Proszę podać uzasadnienie braku realizacji projektów.
Czy z nadchodzącym roku 2027 przewiduje się zabezpieczenie środków na wybrane przez mieszkańców projekty?
Czy mieszkańcy zostali poinformowani poprzez oficjalne kanały informacyjne o wstrzymaniu inwestycji pochodzących z głosowania nad Budżetem Obywatelskim? Jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób?
Czy władze gminy planują rozpoczęcie kolejnych edycji Budżetu Obywatelskiego?
Jaka była rola Rady Miejskiej w tej sprawie?
To kolejne istotne zagadnienie, które wymaga wyjaśnienia. Rada, jako organ stanowiący samorządu, ma wpływ na kształtowanie polityki finansowej gminy i podejmowanie decyzji dotyczących realizacji zadań publicznych. Dlatego zwróciliśmy się do przewodniczącego Damiana Adamskiego z pytaniem, jakie działania podjął, by podtrzymać ideę Budżetu Obywatelskiego i zadbać o realizację projektów wskazanych przez mieszkańców. Budżet Obywatelski to nie tylko mechanizm podziału części środków publicznych. To również ważne narzędzie partycypacji społecznej, które pozwala mieszkańcom realnie wpływać na wydatkowanie pieniędzy z budżetu gminy. Jego znaczenie wykracza więc poza same inwestycje, dotyczy także przejrzystości działania władz, odpowiedzialności za podejmowane decyzje i zaufania obywateli do samorządu.
Tymczasem wydarzenia ostatnich miesięcy rodzą kolejne pytania o kondycję finansową gminy. Czy sytuacja budżetowa ma związek z losem projektów wybranych przez mieszkańców? Czy rezygnacja z ich realizacji była koniecznością, czy też wynikała z innych decyzji? Na odpowiedzi wciąż czekamy.
Jedno jest pewne: mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co stało się z inicjatywami, na które oddali swoje głosy, oraz dlaczego ich wybór nie przełożył się na konkretne działania. Odpowiedzi władz miasta i przewodniczącego Rady Miejskiej mogą pomóc wyjaśnić tę sprawę.



